Boniuś
Boniuś, czyli kot idealny, od 8 miesięcy grzeje kolana w domu tymczasowym. Jest mu dobrze, ale… gdyby tak wreszcie przenieść się do stałej siedziby?
Pomagamy ciężko chorym bezdomnym zwierzętom
Boniuś, czyli kot idealny, od 8 miesięcy grzeje kolana w domu tymczasowym. Jest mu dobrze, ale… gdyby tak wreszcie przenieść się do stałej siedziby?
Nasz starszy od węgla rezydent z FIV będzie wdzięczny za BLIKA na jedzonko 😉
Powypadkowy Nivuś, kochający najbardziej jedzonko oraz człowieka.
Tolkien jest niezwykle sympatycznym i towarzyskim psiakiem, którego niestety mocno doświadczył los. Bardzo lubi ludzi. Jest łagodny i cierpliwy.
Gdy zobaczycie Tolkiena nie zorientujecie się, że mu coś dolega. Jest energiczny i wesoły…ale schronisko prędzej czy później łamie każdego psa. Chcielibyśmy żeby Tolkien zdążył do domu zanim zgaśnie w nim nadzieja…
Waldo ma za sobą trudną przeszłość i raczej niewiele dobrych wspomnień. Gdy trafił do schroniska, nie wychodził z budy. Przez cały czas pobytu tutaj nauczył się bardzo wiele. Poznał co to spacery na smyczy, zwiedził okoliczne łąki i pola, odwiedził nawet spokojniejszą część miasta, park i mieszkanie. A teraz uczy się życia psa domowego, u boku człowieka w codzienności.
Skrzat powinien jak najszybciej opuścić schronisko z uwagi na swój stan zdrowia.
Carbon jest psem, który bardzo lubi kontakt z człowiekiem, jest przyjazny i tulaśny. Ładnie chodzi na smyczy 🐕🦺, nie boi się weterynarza, z innymi psami również potrafi się dogadać. Ma kilka objawów zbliżającej się starości, ale mentalnie dalej jest szczeniakiem 😊. Szuka domu, w którym będzie mógł odpoczywać, być rozpieszczanym i zaopiekowanym.
Simba i Nala kocie maluszki szukają kochającego i bezpiecznego domu
Nosek PILNIE szuka nowego domu!
Poznajcie Noska! Dlaczego? Bo to wyjątkowa psia osobistość! Jeśli szukasz psa, który jest dojrzały, spokojny, mądry, niekonfliktowy – Nosek to pies dla Ciebie! Brzmi nudno? Nic bardziej mylnego. Nosek ma sporo życiowego doświadczenia, ale nadal potrafi „szczeniaczkować”, zaczepiać do zabawy i wspólnego ganiania, i przede wszystkim – uwielbia głaski od zaprzyjaźnionych osób.
Los nie był dla Schino łaskawy – schronisko, dwa domy tymczasowe i problemy zarówno zdrowotne jak i te związane z lękiem. Strach przed samotnością, trudności w relacjach z innymi psami… To wszystko sprawiło, że nie mógł znaleźć swojego miejsca.
