Skrzat
Skrzat powinien jak najszybciej opuścić schronisko z uwagi na swój stan zdrowia.
Pomagamy ciężko chorym bezdomnym zwierzętom
Skrzat powinien jak najszybciej opuścić schronisko z uwagi na swój stan zdrowia.
Carbon jest psem, który bardzo lubi kontakt z człowiekiem, jest przyjazny i tulaśny. Ładnie chodzi na smyczy 🐕🦺, nie boi się weterynarza, z innymi psami również potrafi się dogadać. Ma kilka objawów zbliżającej się starości, ale mentalnie dalej jest szczeniakiem 😊. Szuka domu, w którym będzie mógł odpoczywać, być rozpieszczanym i zaopiekowanym.
Walentyna to przykład zmarnowanego psiego życia. Trafiła do nas w wyniku interwencji, a z powodu toczącego się postępowania sądowego nie może zostać adoptowana. Niestety, takie sprawy sądowe mogą ciągnąć się latami, co oznacza, że nie wiemy, czy Walentyna kiedykolwiek będzie miała szansę opuścić schronisko. Dlatego PILNIE szukamy dla niej domu tymczasowego, z ewentualną opcją domu stałego po zakończeniu sprawy. Fundacja Przyjaciele Palucha oferuje pełne pokrycie kosztów bytowych i weterynaryjnych.
Scooby to pies absolutnie wyjątkowy, nie tylko z wyglądu, ale również jego oddanie w stosunku do zaufanego człowieka jest niesamowite.
Los nie był dla Schino łaskawy – schronisko, dwa domy tymczasowe i problemy zarówno zdrowotne jak i te związane z lękiem. Strach przed samotnością, trudności w relacjach z innymi psami… To wszystko sprawiło, że nie mógł znaleźć swojego miejsca.
Seweryn, pieszczotliwie zwany Sewciem gdy trafił do schroniska od razu wiedzieliśmy, że trzeba szybko znaleźć mu dom tymczasowy bo ta rzeczywistość go mocno przytłaczała 🙁
Trufla jest pieskiem w trakcie leczenia onkologicznego. Na szczęście nie ma skutków ubocznych i cieszy się życiem <3 Bardzo lubi spędzać czas ze swoją opiekunką, obserwować ludzi przez okno oraz wyjeżdżać na wycieczki do lasu oraz nad morze.
Victor to wyjątkowy pies, który nigdy nie miał dobrego i normalnego domu, a od człowieka nie dostał nic dobrego. Obecnie ma kochającą rodzinę, jest zaopiekowany i nadrabia stracony czas!
Bajba to malutka sunia potrzebująca kontaktu z człowiekiem. Wtedy czuje się bezpiecznie i rozkwita. Domaga się głaskania, przytulania i rozdaje mokre buziaczki.
Bruno został rezydentem Fundacji – nie szuka innego domu, ale wspieramy finansowo jego leczenie 🙂
