Wandzia
Urodziła się prawdopodobnie na początku grudniu 2024 roku, a jej początek życia nie był bajką – wraz z czwórką rodzeństwa została porzucona w kartonie pod wiejską szkołą…
Pomagamy ciężko chorym bezdomnym zwierzętom
Urodziła się prawdopodobnie na początku grudniu 2024 roku, a jej początek życia nie był bajką – wraz z czwórką rodzeństwa została porzucona w kartonie pod wiejską szkołą…
Bułka to delikatna sunia o ujmującym i spokojnym usposobieniu, która pragnie znaleźć swój własny kawałek ciepłego domu i serca do przytulenia 🥰
Milka to sympatyczna, spokojna , starsza kotka. Nie znamy jej przeszłości ale wierzymy, że znajdzie kochający dom, który zatroszczy się o nią, jak o członka rodziny.
Bajba to malutka sunia potrzebująca kontaktu z człowiekiem. Wtedy czuje się bezpiecznie i rozkwita. Domaga się głaskania, przytulania i rozdaje mokre buziaczki.
Historia Aryi jest bardzo smutna. Pewnego dnia przybłąkała się do gospodarstwa na wsi pod Warszawą i wkrótce oszczeniła Gospodarz miał już swoje psy i problemy, które go przerastały. Arya i jej syn Klusek mieszkali w stodole, pan opiekował się, jak mógł tzn. karmił i na nic więcej nie mógł sobie pozwolić  Psiaki zostały zgłoszone nam, udało się znaleźć dom tymczasowy i je zabezpieczyć. I tak ta dwójka znalazła się w Warszawie.
Liczi trafiła do domu tymczasowego z mamą i rodzeństwem. Szukamy jej kochającego domu, w którym będzie mogła zamieszkać z bratem albo siostrą, lub innym młodym kotem 🙂
Nashi trafiła do domu tymczasowego z mamą i rodzeństwem. Szukamy jej kochającego domu, w którym będzie mogła zamieszkać z bratem albo siostrą, lub innym młodym kotem 🙂
!!!DOM TYMCZASOWY potrzebny na wczoraj!!! Nutka przeszła bardzo poważną operację i na wczoraj potrzebuje domu tymczasowego, ścisłego ograniczenia ruchu i jak najwięcej miłości. Fundacja Przyjaciele Palucha zapewnia pełne wsparcie finansowe.
Historia Maji jest bardzo smutna. Od tygodni błąkała się samotnie na podlaskiej wsi, czasem dokarmiona resztkami kości, a czasem przegoniona, aby przypadkiem się nie przyzwyczaiła i nie została. Całymi dniami uciekała przerażona przed zgrają psów i nieżyczliwymi ludźmi.
Nori dołączył do grona naszych rezydentów pod koniec czerwca 2024 r. Zamieszkał w domu, w którym zostanie już na zawsze, a my opłacamy jego diagnostykę i leczenie.
