Wrzesień za nami. Jak upłynął?
W tym miesiącu pod naszą opiekę trafiło aż 10 nowych kotów,
Najpierw maleńcy Gomez i Sylwek (jeden miał około czterech tygodni, drugi zaledwie 17 dni i wymagał karmienia butelką). Chwilę później powitaliśmy kolejne kocie rodzeństwo – Kiełbaskę, Pazurka, Sarę Bellę i Burmistrza.
Niestety, Pazurek, Burmistrz i Sara Bella odeszli 🙁
Do domu tymczasowego trafiła też 3-tygodniowa Nocka, a pod nasze skrzydła dostała się również młodziutka Wróżka Otylia, u której zdiagnozowano FIP. Otylia rozpoczęła leczenie i dzielnie walczy o zdrowie.
Przez chwilkę był z nami także Karmello, którego nie udało się uratować.
Na szczęście wrzesień przyniósł nam też mnóstwo pięknych wiadomości.
Do swojego domu pojechała suczka Pistacja, która dziś nazywa się Buba.
Dom znalazła także koteczka Jadzia.
Po 1,5 roku w domu tymczasowym zapadła też najpiękniejsza decyzja w sprawie Simby i Nali – zostają na zawsze u Karoliny i Rafała.
Na swoje szczęście doczekał się również Kaszmir, ostatni z naszej „tkaninkowej” trójki. Zamieszkał z kocią rezydentką w podobnym wieku i wszystko wskazuje na to, że trafił dokładnie tam, gdzie powinien.
A jedna z najbardziej wzruszających wiadomości miesiąca? 15-letni Potter opuścił schronisko i tym samym dołączył do naszych rezydentów
Co poza tym?
Psotka coraz lepiej radzi sobie po amputacji łapki i udowadnia, że trzy łapy wcale nie przeszkadzają w korzystaniu z życia.
Dobre wiadomości przyszły również od Kory. Wyniki histopatologii wykazały, że usunięta zmiana była łagodnym nowotworem macicy, a w jajnikach nie stwierdzono zmian nowotworowych. Możemy więc odetchnąć z ulgą.
No i Fred… drugi stanął do pojedynku z mięsakiem w jamie nosowej i drugi raz zwyciężył
Dziękujemy naszym Domom Tymczasowym i Seniora, lekarzom, rodzinom adopcyjnym, Darczyńcom i wszystkim, którzy udostępniają nasze posty i pomagają nam docierać dalej
Bez Was nie byłoby tych wszystkich nowych początków.

