Kwiecień plecień… już za nami. Trochę się u nas działo.
Do domów seniora trafili:
- Felek, który aż 2753 dni spędził w schronisku
- oraz Zygmuś z podejrzeniem chłoniaka, które na szczęście się nie potwierdziło.
Dla dziadeczków nie szukamy innych domów, będziemy ich wspierać finansowo do końca ich dni.
Co jeszcze?
- Choroba Freda znów dała o sobie znać – nastąpiła wznowa nowotworu w jamie nosowej 🙁 Walczymy. Fred przechodzi chemioterapię…
- Kiepskie wieści także od Dyzia, który ma guz w okolicy serca oraz liczne zmiany w płucach, co niestety wygląda na proces nowotworowy z przerzutami.
- Nonio z kolei dzielnie walczy z zapaleniem otrzewnej.
A oprócz tego oczywiście było wieeeeeele mniejszych i większych przygód weterynaryjnych.
W kwietniu dom na zawsze znalazła koteczka Kutia.
Niestety nie obyło się bez pożegnań. Po 2,5 roku w domu pożegnaliśmy fundacyjnego rezydenta Bruna
My z kolei walczyliśmy o Wasze 1,5% podatku. Wszystkim pięknie dziękujemy za to niesamowicie ważne dla nas wsparcie.
A jeśli chcecie i możecie wesprzeć nas jednorazowo, polecamy zbiórki:
- Brakuje nam jeszcze tysiaka na badania Kefirka: https://pomagam.pl/pomoc-dla-kefira
- Zbieramy na leczenie Freda: https://pomagam.pl/nafreda

