Gorrrrrący czerwiec

Podsumowanko czerwca.

Było gorrrrrrrrąco. Nasi podopieczni radzili sobie z upałami na różne sposoby: jedni wybierali odpoczynek na chłodnych kafelkach, inni kąpali się w morzu/jeziorze/rzece;), jeszcze inni… bawili się kostkami lodu albo siedzieli w zlewie (tak, kto ma młode koty w domu, ten się w cyrku nie śmieje).

A w krótkich, żołnierskich słowach było tak:

  • Przyjęliśmy pod opiekę olbrzymka Wesołka, który przeszedł poważną operację lateralizacji krtani i nie mógł zostać w schronisku, żeby wszystko dobrze się goił
  • Dołączył do nas także Sezamek – kot z bardzo poważną wadą serca
  • W ramach nieprzyjmowania nowych zwierząt 😉 dokoptowaliśmy do ekipy Benitę, która aż rok i trzy miesiące spędziła w schronisku… Diagnozujemy i leczymy, bo koteczka cierpi na szereg bolesnych schorzeń 🙁
  • W duchu tej samej polityki w domowym hoteliku znalazł się Gondor z przewlekłą chorobą nerek oraz…
  • w domu seniora dziadzio Cypisek, …którego lista dolegliwości jest tak długo, że nie starczyłoby znaków w poście.
  • No i jeszcze kocie dzieciaczki: Kaszmir, Bawełna i Jedwab, które doświadczyły cudu domu tymczasowego i bardzo szybko ich stan się ustabilizował <3

Nikt nie znalazł nowego domu, ale pożegnaliśmy na zawsze naszego kochanego Beżyka…

Oprócz tego działy się rzeczy małe i duże, w tym bazarek – dziękujemy wszystkim, którzy wzięli w nim udział, wpłaty jeszcze spływają.

A gdyby ktoś miał ochotę nas wspomóc, to można np. dorzucić kilka złotych do hoteliku Wesołka – https://pomagam.pl/dlawesolka

Dziękujemy!