Ponad 106 tysięcy zwierząt w schroniskach. Co jedenaste z nich nie przeżywa

Bezdomność zwierząt nie zaczyna się w schronisku. Zaczyna się znacznie wcześniej – od niekontrolowanego rozmnażania. Najnowszy raport Głównego Lekarza Weterynarii pokazuje, że mimo wielu adopcji problem nadal ma ogromną skalę. Za każdą liczbą kryje się konkretny pies lub kot – przestraszony, chory, zagubiony albo miesiącami czekający na dom. Wiele zwierząt umiera za kratami.

Ile bezdomnych psów i kotów przebywa w polskich schroniskach?

Raport obejmuje dane z 235 schronisk skontrolowanych w 2025 roku. Nie pokazuje wszystkich bezdomnych zwierząt żyjących w Polsce – nie uwzględnia między innymi psów i kotów znajdujących się pod opieką fundacji, w domach tymczasowych, na ulicach, działkach czy terenach wiejskich.

Pokazuje jednak skalę bezdomności rejestrowanej w schroniskach.

W ciągu 2025 roku przebywało w nich:

  • 70 227 psów,
  • 36 022 koty,
  • czyli łącznie 106 249 zwierząt.

Tylko w ciągu jednego roku do schronisk przyjęto 47 070 psów i 28 873 koty – razem niemal 76 tysięcy nowych zwierząt.

Na koniec 2025 roku w schroniskowych boksach i klatkach nadal pozostawały 22 292 psy oraz 8 016 kotów. To ponad 30 tysięcy zwierząt, które weszły w kolejny rok bez własnego domu.

Prawie 10 tysięcy zwierząt zmarło w schroniskach

W 2025 roku śmiertelność w objętych raportem schroniskach dotyczyła:

  • 3 243 psów,
  • 6 353 kotów.

Łącznie to 9 596 zwierząt, które zmarły lub zostały poddane eutanazji.

W przypadku psów odnotowano 1 399 padnięć i 1 844 eutanazje. Śmiertelność wyniosła około 4,6% całej schroniskowej populacji psów.

Wśród kotów odnotowano 3 222 padnięcia i 3 131 eutanazji. Śmiertelność wyniosła aż 17,6%. Oznacza to, że umierał niemal co szósty kot przebywający w schronisku.

Dane te nie obejmują zwierząt, które umierają poza schroniskami – niewidocznych kociąt rodzących się w piwnicach, chorych kotów wolno żyjących, potrąconych psów czy miotów porzucanych na terenach wiejskich. Rzeczywista liczba ofiar bezdomności jest więc z pewnością większa.

Adopcja ratuje konkretne życie

W 2025 roku ze schronisk odebrano lub adoptowano:

  • 44 799 psów, czyli 63,8% przebywających tam psów,
  • 21 614 kotów, czyli 60% schroniskowej populacji kotów.

W statystyce tej znajdują się zarówno zwierzęta adoptowane przez nowych opiekunów, jak i odebrane przez dotychczasowych właścicieli.

Każda odpowiedzialna adopcja ma znaczenie. Zwierzę otrzymuje dom, a w schronisku zwalnia się miejsce dla kolejnego potrzebującego psa lub kota. Adopcja nie może jednak być jedyną odpowiedzią na bezdomność. Dopóki rodzą się kolejne niechciane mioty, schroniska, fundacje i domy tymczasowe będą stale zapełniane.

Dlatego adopcja musi iść w parze z kastracją.

Kastracja przerywa mechanizm bezdomności

W 2025 roku w schroniskach wykastrowano 20 788 psów i 11 380 kotów. Przeprowadzono także 7 860 zabiegów kastracji kotów wolno żyjących.

Główny Lekarz Weterynarii wskazuje ograniczanie zdolności rozrodczych bezdomnych zwierząt jako jedną z najskuteczniejszych metod kontroli populacji i zapobiegania bezdomności. Znaczenie mają również czipowanie, rejestracja zwierząt oraz edukowanie opiekunów.

Kastracja nie usuwa skutków bezdomności dopiero wtedy, gdy zwierzę trafia do schroniska. Ona zapobiega pojawieniu się kolejnych miotów, dla których może zabraknąć bezpiecznych i odpowiedzialnych domów.

Ile potencjalnych narodzin może zatrzymać jeden zabieg?

Raport GLW nie podaje liczby potomstwa przypadającego na jedną niewykastrowaną samicę. Możemy jednak przeprowadzić prostą, celowo ostrożną symulację.

Przyjmijmy, że:

  • w jednym miocie rodzą się tylko cztery młode,
  • połowę stanowią samice,
  • tylko połowa młodych samic dożywa wieku rozrodczego i sama wydaje potomstwo,
  • kotka ma jeden miot rocznie,
  • suczka ma jeden miot co dwa lata,
  • potomstwo kotki zaczyna rozmnażać się od kolejnego roku, a potomstwo suczki po dwóch latach.

Jedna niewykastrowana kotka

W pierwszym roku rodzą się 4 kocięta. W kolejnym roku potomstwo może już powiększyć liczbę rozradzających się kotek.

W ciągu pięciu lat model wygląda następująco:

4 + 8 + 16 + 32 + 64 = 124 potencjalne narodziny.

Oznacza to, że kastracja jednej kotki może w tym uproszczonym modelu zapobiec narodzinom około 124 kociąt w ciągu pięciu lat.

Jedna niewykastrowana suczka

Przy jednym miocie co dwa lata i czterech szczeniętach w miocie symulacja przedstawia się tak:

  • pierwszy rok – 4 szczenięta,
  • trzeci rok – 8 szczeniąt pochodzących od suczki i jej dorosłego potomstwa,
  • piąty rok – 16 kolejnych szczeniąt.

Łącznie daje to około 28 potencjalnych narodzin w ciągu pięciu lat.

Nie jest to prognoza dotycząca konkretnego zwierzęcia. Model nie uwzględnia między innymi chorób, śmierci, niepłodności, braku partnera, kastracji potomstwa ani ograniczeń środowiska. Pokazuje jednak najważniejszy mechanizm: jeden miot nie kończy się na kilku młodych. Jego potomstwo może w krótkim czasie wydać na świat kolejne pokolenia.

Dlatego finansujemy kastracje

Jako Fundacja Przyjaciele Palucha regularnie finansujemy kastracje zwierząt, m.in. na Podlasiu. Współpracujemy tam z lokalną lecznicą oraz z Fundacją Pomocy Zwierzętom VITA CANIS, która zajmuje się organizacją zabiegów i kontaktem na miejscu. My pokrywamy ich koszty.

Pomagamy również na terenie gminy Nasielsk. Tam działania organizacyjne prowadzi Stowarzyszenie Na Rzecz Ochrony Zwierząt Nasielsk, a nasza fundacja finansuje wykonywane zabiegi.

Próbujemy docierać do zwierząt, które bez naszej pomocy mogłyby nigdy nie trafić do gabinetu weterynaryjnego.

Potrzebujesz pomocy w sfinansowaniu kastracji? Napisz do nas

Koszt zabiegu nie powinien być przyczyną narodzin kolejnego niechcianego miotu. Jeżeli opiekujesz się psem lub kotem i potrzebujesz wsparcia finansowego w przeprowadzeniu kastracji, skontaktuj się z nami.

W miarę naszych możliwości finansowych i organizacyjnych postaramy się pomóc.

Adopcja ratuje jedno konkretne życie. Kastracja zapobiega cierpieniu kolejnych pokoleń. Potrzebujemy obu tych działań, aby liczba bezdomnych zwierząt naprawdę zaczęła spadać.